Artist: 
Search: 
Reddit

Sabotaż - Morderstwo lyrics

Zabiłem
Zabiłem
Zabiłem...

Urwałem łeb wszystkim Twoim durnym sprawom
Wbiłem w serce nóż przesadnym obawom
Skręciłem kark dziwnemu humorowi
A żyjesz - i co powiesz?

Wyszedłem z siebie, by Ci było dobrze
Sprawiłem Twoim łzom ich własny pogrzeb
Za szyję wiszą już wszystkie złe wspomnienia
Czy teraz coś to zmienia?

Popełniłem
Morderstwo doskonałe
Używając
Przesadnie czystych słów
Już mnie ścigała
Lecz się jej nie dałem
śmiertelna pustka
Stąd odchodzi znów

Co powiesz mała
Na tą cichą zbrodnię?
Czy czujesz to
Co ja od wielu lat?
Zaufaj muzie
Będzie Ci wygodniej
Zamorduj nudę
Właśnie tak jak ja!

Wyciągam znów najlepszą z moich broni
Język cięty i morduję z zimną krwią
Kolejny schiz już ma kulę w skroni
A Ty zaczynasz żyć na nowo!

  • SABOTAŻ LYRICS