Artist: 
Search: 
Reddit

Kult - Mój Wydafca lyrics

Ja..., ja...

Ja budzę się codziennie raczej rano

A jestem przecież osobą uznaną

Zakładam spodnie, przemywam oczy

Biegnę na plac Getta co koń wyskoczy

Nauczyłem się być tam codziennie wcześnie

Prawo silniejszego panuje w naszym mieście

Na mojej twarzy znać nieprzespane noce

Dawaj łobuzie moje pieniądze



Wydawca jest złodziejem

Mój wydawca jest złodziejem

Mój wydawca jest złodziejem

Mój wydawca jest złodziejem

Mój wydawca jest złodziejem

Mój wydawca jest złodziejem



Gdy wpadam na górę, mijam dzieci na podwórkach

Oni rozsypuja kreski na biurkach

Daj co mi się należy bo po to tu bywam

Nie ma nic, nic kurwa nie spływa

Jak wyjadę swą ścierką rano

On sunie przez miasto Nissanem Terrano

I znowu usłyszę "nędza na rynku"

Sekretarz to wampir w spoczynku



Mój wydawca jest złodziejem

Mój wydawca jest złodziejem

Mój wydawca jest złodziejem

Mój wydawca jest złodziejem

Mój wydawca jest złodziejem

Mój wydawca jest złodziejem



Spokojny być potrafię już coraz rzadziej

Promocja kosztuje, reklama tym bardziej

Patrzę na lewo co tu można zabrać

Co ma jakąś wartość, co będzie można sprzedać

Jego pomocnik zaciska zęby

Wrzeszczy na kierowcę, żeby jeszcze prędzej

Muzyk muzyka przecież nie oszuka

A ja chcę tylko swój procent od sztuki



Wydawca jest złodziejem

Mój wydawca jest złodziejem

Mój wydawca jest złodziejem

Mój wydawca jest złodziejem

Mój wydawca jest złodziejem

Mój wydawca jest złodziejem



Wczoraj także tu byłem, był z nimi inżynier

Zjedli drugie śniadanie, popili je piwem

Wypili dwie butelki i śmieją się ze mnie

Że przyłażę tu, jak żebrak w potrzebie

Gdy ich powódź zaleje, to przypłynę tu łódką

Jestem artystą a ten prostytutką

Nauczono mnie aby dopłynąć do brzegu

Ja muszę mieć na swoje skromne potrzeby



Mój wydawca jest złodziejem

Mój wydawca jest złodziejem

Mój wydawca jest złodziejem

Mój wydawca jest złodziejem

Mój wydawca jest złodziejem

Mój wydawca jest złodziejem



Z myślą o karierze miedzynarodowej

Z myślą...



Unos, dues, tres...

My editor is a thief

My editor is a thief

My editor is a thief

You see, you see

My editor is a thief

My editor is a thief

My editor is a thief

You see, you see