Artist: 
Search: 
Reddit

Bartłomiej Gliniak, Zbigniew Książek - Nie Odchodź By Nie Zgasło Słońce lyrics

Paznokcie jak drapieżne szpony
Gdy obok łaszą się kobiety
Choć niby najwierniejsze żony
Nie odchodź nawet po gazetę

Chłopcy dziewczyny podrywają
Bawiąc się jakby grali w bierki

Dłonie się w pięści zaciskają
Nie odchodź nawet po kajzerki

Nie odchodź
Nie odchodź, żeby nam przypadkiem
Dłoniom nie zabrał ktoś gorąca
Żeby nie zwiędły wszystkie kwiatki
Nie odchodź
Nie odchodź
By nie zgasło słońce

Nie odchodź
By nie zgasło słońce

Nie odchodź
Nie odchodź
Nawet po gazetę
Nie odchodź
Nie odchodź
Nawet po kajzerki
Nie odchodź
Nie odchodź
By nie zgasło słońce
Nie odchodź

Z mozołem łącząc ogień z wodą
Mówisz, że razem już na wieki
A w sercu strach, że możesz odejść
Nie odchodź nawet do apteki

Nie odchodź
Nie odchodź
Żeby nam przypadkiem
Dłoniom nie zabrał ktoś gorąca

Żeby nie zwiędły wszystkie kwiatki
Nie odchodź
Nie odchodź
By nie zgasło słońce

Nie odchodź
By nie zgasło słońce
Nie odchodź
Nie odchodź
Nawet po gazetę

Nie odchodź
Nie odchodź
Nawet po kajzerki
Nie odchodź
Nie odchodź
By nie zgasło słońce
Nie odchodź