Artist: 
Search: 
Reddit

Arka Satana - Nietrzeźwy lyrics

Party już zdechło
Żołądek zdawał się kurczyć, przewracać
I coraz bardziej do gardła przybliżać
Aż naprzeciw kibla haft jeden, drugi świeży
Już ich tysiąc, już milijon leży
Tadeusz narąbany zrobił kroków troszkę
Gdy mu coś drogę zaszło. Spojrzał - widzi flaszkę
Szyjkę miała wysmukłą, kształtną
Treść siarkową, nalepkę różową, błyszczącą, podartą
Od której odbijał się rżący pysk obleśny
I przystąpiwszy - cicho rzekła:


Nietrzeźwy!
Szukałeś smaku mego, teraz go unikasz
Nietrzeźwy!
Szukałeś drinków ze mną, dziś korkiem zatykasz

2.
Pochlałbym se na chama, lecz mnie flaki kręcą
Cóż wziąć na zaparcie, wciąż mi bąki lecą
Capi nieprzyzwoicie, to wali zgniłym jajkiem


Jesteś pijakiem, znajdziesz nalewką mocniejszą
Znajdziesz tańszą, smaczniejszą
I tylko dla mej pociechy niech wiem przez rzyganiem
Że twoje picie nie było zwyczajnym chlaniem

3.
Czym nie chlał? Długie w kiblu spędziliśmy chwile
I choć one mnie przeszły tak słodko, tak mile
Iść muszę do kibla, dłużej nie wytrzymam
Bo gdybym tu został to bym się rozrzygał


Ale niech odgłos pawia jeszcze raz usłyszę
Niech haft w szafie zobaczę, promile policzę
x8